image1 image2 image3

LAMPA MEDUZA

Przemalowanie lampy miałam w planach odkąd ją kupiliśmy, czyli od kilku lat. Po pierwszej nieudanej próbie, wisiała i od czasu do czasu wywoływała moją irytację, ale zawsze były ważniejsze sprawy…

 

W czerwcu udało nam się spędzić kilka dni nad polskim morzem i pewnie nasz wakacyjny wyjazd dał mi inspirację, żeby temat „popchnąć”.

Czytaj więcej: LAMPA MEDUZA

WIĘKSZY SKŁAD

Od prawie pół roku jesteśmy już rodziną pięcioosobowąJ Kilka dni przed narodzinami naszej Najmłodszej udało nam się spełnić jedno z moich marzeń.

SOFA KUCHENNA

Mebel jest owocem kompromisu. Moją wizję utemperował zmysł praktyczny mojego Męża. Ławka ma lekką stalową konstrukcję, malowaną proszkowo. Siedzisko i oparcie to deski bukowe, własnoręcznie przez mojego Męża bejcowane i lakierowane. Poduchy do siedzenia zamówiliśmy u tapicera- są „na wymiar” i z możliwością zdjęcia obicia w celu wyprania-, co już zdążyłam przetestować.

 

Czytaj więcej: WIĘKSZY SKŁAD

SPOSÓB NA JESIEŃ

Znów szukam sposobu na rozjaśnienie jesieni.

Kilka deszczowych dni sprawia, że mój nastrój mocno się obniża. Sięgnęłam po sposób z zeszłego roku, żeby jesiennie udekorować nasz dom.  Tym razem dzika róża w połączeniu z bluszczem, który ofiarowali mi z ogrodu męża rodzice:)

 

Energetyczny bałagan na tle lnianej firanki, która mam nadzieję niedługo stanie się obrusem...To moje kolejne jesienne marzenie, żeby poprawić swoje umiejętności szycia na maszynie.

 

Czytaj więcej: SPOSÓB NA JESIEŃ

WITAJ GOSCIU...

…wejdź do środka. To fragment piosenki, którą nasza córeczka Ulka często podśpiewuje, po powrocie z przedszkola.

W tym roku nie tylko czekamy na Boże Narodzenie, ale również na małą Córeczkę, która wg. planu, tuż po Świętach, ma zagościć w naszej rodzinie.

Czytaj więcej: WITAJ GOSCIU...

DIY SEASHELL

Uff…trochę brakuje mi czasu na przyjemności.

 Z nadejściem jesieni wpadliśmy w wir obowiązków, w swoje szpony dopadł nas pośpiech.

A jednak znalazłam trochę motywacji, aby mimo różnych zaległości, uporządkować przywiezione z wakacji wspomnienia:)

Nad morzem, szczególnie przez pierwsze dwa dni, Ulka zawzięcie zbierała małe muszelki.

 Umyte i wysuszone, przykleiłyśmy na styropianowy wianuszek.

Czytaj więcej: DIY SEASHELL

W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies Wiecej informacji na temat plikow cookies i sposobu ich wykorzystywania mozna znalezc w polityce prywatnosci.

Nie pokazuj wiecej tej informacji.

EU Cookie Directive Module Information